Wieczorami natomiast staram się poświęcić choć krótką chwilę na przeszukanie internetu w poszukiwaniu inspiracji.
Dziś podzielę się z Wami kilkoma inspiracjami, które można zaliczyć do kategorii "designerski chochlik" :) Nie wiem, jak Wy, ale ja cenię sobie ludzi, którzy do takiego dorosłego, designerskiego wnętrza, często wykreowanego przez architekta, potrafią dołożyć "pierwiastek dzieciństwa".
Jeden, mały, często niewidoczny na pierwszy rzut oka element, który budzi uśmiech na twarzy Gości i Domowników :).
Poniżej kilka takich przykładów (źródło: pinterest):









ludzik lego trzymający kabel jest na mojej liście rzeczy do wykonania w domu od dawna:) śmieszny mały akcent w domu:)
OdpowiedzUsuńZ doświadczenia wiem, że takie pozorne przestoje to często najbardziej krytyczny moment budowy. Instalacje to fundament późniejszego komfortu – każdy błąd w układzie rur czy przewodów wyjdzie dopiero przy odbiorze albo, co gorsze, po zamieszkaniu. Warto w tym etapie być na miejscu i weryfikować trasowanie, szczególnie przy przejściach przez ściany i stropy. Ja zawsze robię zdjęcia instalacji przed zamurowaniem – ratowało mnie to nieraz przy późniejszych pracach wykończeniowych.
OdpowiedzUsuńCzytam ten wpis i trochę mnie to rozbawiło, bo rzeczywiście budowy to takie miejsca, gdzie nic się nie rusza kilka dni, a potem nagle wszystko się zmienia. Sam obserwowałem to, kiedy remontowali mi instalację u starego hydraulika tutaj we Wrocławiu – https://hydraulik-wroclaw.pl opisują to też, jak czasem bywają takie pauzy między etapami prac. U mnie to wyglądało podobnie: tygodniami nic, a potem przychodzą pracownicy i robią wszystko w dwa dni. Pewnie każda budowa ma swoje tempy i harmonogram, nawet jeśli z zewnątrz wygląda na całkowitą bezczynność.
OdpowiedzUsuń