Koniec wylewek to zawsze spory kamień z serca, bo wnętrza wreszcie zaczynają przypominać dom, a nie stan surowy. Pamiętam u siebie to wyczekiwanie, aż wszystko dobrze zwiąże i będzie można bezpiecznie ruszyć z zabudową poddasza. Dajcie im spokojnie przeschnąć i powodzenia przy kolejnym etapie!
Koniec wylewek to zawsze spory kamień z serca, bo wnętrza wreszcie zaczynają przypominać dom, a nie stan surowy. Pamiętam u siebie to wyczekiwanie, aż wszystko dobrze zwiąże i będzie można bezpiecznie ruszyć z zabudową poddasza. Dajcie im spokojnie przeschnąć i powodzenia przy kolejnym etapie!
OdpowiedzUsuń