czwartek, 17 grudnia 2015

W Świątecznym Nastroju...

Dawno nie zaglądałam na bloga. Upss! W realu dawno zarósłby pajęczynami...
Niestety czasu brak, a doba - mam wrażenie - z każdym kolejnym dniem staje się krótsza. Nie wiem, czy wszyscy tak mają, czy to tylko w mojej "branży" tak jest, że gdy w kalendarzu pojawi się napis "Grudzień", wszyscy zaczynają się spieszyć, skracać terminy, wymagać wszystkiego "na wczoraj" i choćby ostatnie kilka miesięcy wiało posuchą i pracy było niewiele, nagle, roboty jest tyle, że czasu brakuje, by to wszystko ogarnąć?
Ale jak mawiał jeden z moich Pracodawców - "Nigdy nie należy narzekać na nadmiar zleceń, bo prawdziwe problemy zaczynają się, gdy ich nie ma".  I tego się trzymam! Zaciskam więc zęby i działam!

środa, 4 listopada 2015

Tydzień #28 (26.10-01.11.2015) - Zakupowo :)

Na budowie wciąż posucha. Zabrakło nam trochę samozaparcia, pomysłu... i zastrzyku gotówki.
Coś chciałoby się robić, a najlepiej skończyć, jednak musimy zgromadzić większą "pulę" pieniędzy, by efekty naszej pracy i nasze pomysły mogły się urzeczywistnić oraz by efekt był widoczny (niestety prace porządkowe nie chcą dobrze wyglądać w kadrze aparatu :))

Odbiegając nieco od tematów remontowych - ostatnio miałam swoje święto i za "bonusowe" pieniążki zakupiłam sobie... maszynę do szycia!!! Silvercrest 33b1. Tylko nie mówcie, że to bubel - wybrałam ją trochę w ciemno. Opinie w internecie były przychylne, ograniczał mnie budżet. Nie chciałam wydać zbyt dużo, bo po pierwsze dom jest ważniejszy, a po drugie NIGDY W ŻYCIU NIE SZYŁAM NA MASZYNIE i kompletnie nic o tym nie wiem :( Zawsze jednak marzyło mi się, że zasiadam do maszyny i szyję :) A marzenia trzeba spełniać... :) Mam nadzieję, że lada dzień wyjmę ją wreszcie z pudełka (tak, tak, dalej leży nierozpakowana) i wypróbuję. Trzymajcie kciuki, bym nie przyszyła swoich :) 
źródło zdjęć: lidl.de

piątek, 30 października 2015

Tydzień #27 (19-25.10.2015) - Chochlik we wnętrzu #1

Na budowie nie dzieje się nic ciekawego, a wręcz można by rzec, że nie dzieje się NIC. Wszyscy zabiegani, zatraceni w dniu codziennym. Pamiętamy jedynie o tym, by od czasu do czasu przewietrzyć dom.
Wieczorami natomiast staram się poświęcić choć krótką chwilę na przeszukanie internetu w poszukiwaniu inspiracji.

Dziś podzielę się z Wami kilkoma inspiracjami, które można zaliczyć do kategorii "designerski chochlik" :) Nie wiem, jak Wy, ale ja cenię sobie ludzi, którzy do takiego dorosłego, designerskiego wnętrza, często wykreowanego przez architekta, potrafią dołożyć "pierwiastek dzieciństwa".
Jeden, mały, często niewidoczny na pierwszy rzut oka element, który budzi uśmiech na twarzy Gości i Domowników :).

Poniżej kilka takich przykładów (źródło: pinterest):

wtorek, 20 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

Tydzień #26 (12-18.10.2015) - Nic... i IKEA

Tytuł może nieco przewrotny ;), ale oddaje stan prac na budowie. W tym tygodniu nie udało nam się zrobić kompletnie nic. Mąż na początku tygodnia kilka chwil poświęcił na wyniesienie części zbędnych rzeczy, ale kolejne dni ograniczały się do wietrzenia pomieszczeń.
Kolejny tydzień również zapowiada się niezbyt owocnie - Mąż pracuje na II zmianę, a ja szykuję Roczek Synka i dom na przyjazd Gości.

Niedzielę spędziliśmy w IKEI. Przyznam, że nie pamiętam, ile czasu minęło od mojej ostatniej wizyty w tym sklepie. Na pewno sporo i bardzo tego żałuję. Niestety wczoraj ponownie przekonałam się, że to nie jest dobre miejsce na zakupy ze Smykami (w wieku 2,5 i 1). Dzieciaki tak dały nam popalić, że w sumie pobieżnie "zwiedziliśmy" tylko jedno piętro - z meblami. Później był już tylko bieg (sprint) do magazynu i kasy.


środa, 14 października 2015

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...