Ten wpis o nietypowej choince z sukulentów bardzo mnie zaciekawił, bo to już trochę inne podejście niż klasyczne drzewko. Sama lubię, gdy ozdoby świąteczne nie są oczywiste, ale zastanawiam się, jak taka kompozycja sprawdza się w domu, jeśli ma postać dłużej niż kilka dni. U mnie sukulenty zwykle stoją na parapecie, więc taki pomysł widzę bardziej jako dekorację z inspiracji niż coś, co łatwo odtworzyć bez przygotowania.
Ten wpis o nietypowej choince z sukulentów bardzo mnie zaciekawił, bo to już trochę inne podejście niż klasyczne drzewko. Sama lubię, gdy ozdoby świąteczne nie są oczywiste, ale zastanawiam się, jak taka kompozycja sprawdza się w domu, jeśli ma postać dłużej niż kilka dni. U mnie sukulenty zwykle stoją na parapecie, więc taki pomysł widzę bardziej jako dekorację z inspiracji niż coś, co łatwo odtworzyć bez przygotowania.
OdpowiedzUsuń